Wielki Odpust Tuchowski - dzień drugi (galeria)

Drugi dzień Wielkiego Odpustu Tuchowskiego przywitał pielgrzymów chłodnym, pochmurnym porankiem, jednak przybywający na tuchowskie święte wzgórze, nie tracą pogody ducha, bo to właśnie dziś przypada uroczystość Najświętszej Maryi Panny Tuchowskiej.

Temat, który był rozważany, brzmiał: „Maryja uczy miłości w służbie życiu”. Już o godzinie 6:00 wierni chwalili Boga podczas pierwszej Mszy Świętej, której przewodniczył o. Eugeniusz Leśniak, były proboszcz i kustosz parafii pw. Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny w Tuchowie. Zaraz po Eucharystii wierni pozdrowili swoją Królową śpiewem Godzinek.

O godzinie 7:00 kolejni pielgrzymi zebrali się, by uczestniczyć w Mszy Świętej pod przewodnictwem o. Ryszarda Bożka. O. Ryszard wygłosił także kazanie, w którym przypominał nam, że nasz dom jest tam, gdzie jest nasza Matka. Zapewnił też, że Bóg, wiedząc, iż nasze życie nie jest łatwe, zostawił nam Maryję, aby była naszą Matką. Ojciec zaznaczył także, że nie był to jakiś kaprys Jezusa, ale słowa z Krzyża, Jego testament. Ciężko jest żyć, jeśli w naszym życiu brakuje tej Opiekunki, dlatego powinniśmy zapraszać Ją do swojej codzienności, mieć w domu Jej obrazy i prosić Ją zawsze o wstawiennictwo. Następnie kaznodzieja przeszedł do obrazu zesłania Ducha Świętego. Mówił, że kiedy apostołowie zostali napełnieni Duchem Świętym, zostali również napełnieni miłością Bożą. Ona dała im odwagę i siłę do głoszenia Ewangelii, pomimo wszelkich przeciwności. Także w domu, w życiu rodzinnym  bardzo ważna jest miłość. Dzieci, aby były szczęśliwe i radosne, muszą czuć się kochane. Następnie o. Ryszard opowiedział krótką historię o św. Leopoldzie Mandiću, Apostole sakramentu pojednania, by zaznaczyć, że miłosierdzie, którego w sakramencie spowiedzi doświadczamy, ma swoje źródło w wielkiej miłości Jezusa do nas. Z kolei ojciec ponownie zwrócił uwagę, że potrzeba, by rodzice okazywali swoim dzieciom miłość i czułość, aby wiedziały, co to znaczy, że Bóg jest dobrym ojcem. Ojciec wyraził też smutek z powodu negatywnych zmian kulturowych, które sprawiają, że rodziny się rozpadają, że schorowani rodzice pozostawiani są przez swoje dzieci sami. Dlatego przychodzimy do Matki Bożej, która uczy nas wrażliwości na drugiego człowieka. Przychodzimy do Boga, by napełnił nas Swoją miłością. Na koniec o. Ryszard zachęcił nas, by zawierzyć swoje życie Matce Bożej i zawołać: „Matko Boża Tuchowska ratuj!”.

Siostry Służebniczki Dębickie w ramach modlitw o powołania poprowadziły piękne rozważanie oparte na słowach Pisma Świętego.

Zaraz potem na placu sanktuaryjnym rozpoczęła się Msza Święta, której przewodniczył o. Maciej Sadowski, Rektor Wyższego Seminarium Duchownego Redemptorystów w Tuchowie. Kazanie wygłosił ponownie o. Ryszard Bożek, znów przypominając nam o konieczności uciekania się do Matki Bożej.

Po drugim „kwadransie powołaniowym”, poprowadzonym przez siostry służebniczki, rozpoczęła się Eucharystia pod przewodnictwem JE Ks. Bp. Andrzeja Jeża. Na placu zgromadziło się wielu wiernych. Przybyła także pielgrzymka osób chorych i niepełnosprawnych, pracowników służby zdrowia oraz pracowników CARITAS i DPS. Ksiądz biskup wygłosił też do zebranych Słowo Boże. Rozpoczął on od zauważenia, że wiele miejsc na świecie jest poświęconych Matce Bożej, ale sanktuaria są szczególnymi miejscami doświadczania łaski Boga i obecności Maryi. Dlatego właśnie, ci, którzy zmagają się ze swoimi chorobami, cierpieniami, mogą przychodzić do Matki. Matka Boża opłakuje zło, które dzieje się na świecie, opłakuje cierpienia, z których nie wypływa dobro. Później kaznodzieja odwołał się do objawień fatimskich, w których Maryja zapowiedziała cierpienia niewinnych. Często takie cierpienia wydają nam się niezrozumiałe, ale należy wtedy pamiętać, że pierwszym niewinnie cierpiącym był Jezus Chrystus. To w Jego męce jest moc Jego zmartwychwstania. Kiedy patrzymy oczyma wiary, może okazać się, że Bóg przez cierpienie niewinnych niszczy zło na tym świecie. Może się okazać, że cierpiący przykuty do łóżka, który z wiarą przeżywa swój ból, może mieć większy wpływ na świat niż ci, którzy mają potęgi polityczne i militarne. Biskup tarnowski zwrócił też naszą uwagę na ofiarność Maryi, która z pośpiechem wyruszyła do swojej starszej krewnej, mającej niedługo urodzić wielkiego proroka. Ona zawsze nam pomaga, towarzyszy w samotności. Matka Boża jest też przyczyną wielu cudów. Wielu ludzi zostało uzdrowionych na ciele lub umyśle i powrócili do pełni zdrowia, wielu też przeżyło uzdrowienia duchowe. Wielu nawróciło się, wielu nauczyło się żyć ze swoimi chorobami i problemami, wielu doświadczyło wielkiej miłości Matki. Bo cudem jest, gdy ktoś potrafi cierpieć z wiarą i ofiarować to za braci i siostry. Ksiądz biskup napomniał nas także, abyśmy uczyli się wrażliwości na troski i problemy innych, abyśmy nie zatrzymywali się tylko na sobie. Podkreślił też, że ważnym jest okazywanie dobroci innym, zwłaszcza cierpiącym. Nawet kiedy nie wiemy jak pomóc i jak się zachować, to uśmiech i obecność są w stanie dać naprawdę wiele. Biskup zakończył homilię przedstawiając obraz matki, dzielącej się wszystkim ze swoim dzieckiem. Tak jak matka w stanie błogosławionym dzieli się ze swoim dzieckiem własną krwią, tlenem, zdrowiem, tak Maryja wszystko oddała dla nas. Niech ten obraz pozostanie z nami. Msza zakończyła się procesją eucharystyczną z uroczyście odśpiewanym Te Deum.

Krótko przed 15:00 wierni pomodlili się Koronką do Miłosierdzia Bożego, a w Godzinie Miłosierdzia rozpoczęła się Eucharystia pod przewodnictwem ks. Tadeusza Gniewka, sercanina i Delegata KWPZM ds. zakonów męskich w diecezji tarnowskiej. Na placu sanktuaryjnym widać było wiele osób w różnych habitach, ponieważ przybyła pielgrzymka osób konsekrowanych. Kazanie wygłosił o. Ryszard Bożek. Przypominał on zebranym, że Maryja jest przykładem całkowitego oddania i ofiarowania siebie Bogu oraz innym ludziom. Aby tak rozdać siebie innym musimy potrafić zauważyć i poświęcić czas każdemu napotkanemu człowiekowi, który tego potrzebuje. Tej wrażliwości musimy stale uczyć się od Matki. Kaznodzieja przypomniał też osobom konsekrowanym, że to ich wspólnoty stały się rodzinami, w których mają oni budować pełne miłości relacje. To we wspólnotach, w których postawił ich Bóg mają uczyć się takiej miłości, aby później mogli obdarzać nią innych. Nauka Jezusa ostatecznie sprowadza się do jednej rzeczy – abyśmy się wzajemnie miłowali. O. Ryszard zakończył kazanie wezwaniem do Matki Najświętszej, aby to Ona wypraszała nam dar miłości.

    Pielgrzymi mieli okazję rozważać Mękę Pańską w Nabożeństwie Drogi Krzyżowej o godzinie 17:15, a o godzinie 18:00 odbyło się Nabożeństwo do św. Gerarda – redemptorysty, patrona matek spodziewających się potomstwa, które poprowadził o. proboszcz, Bogusław Augustowski. Na zakończenie nabożeństwa, kobiety w stanie błogosławionym, mogły oddać cześć relikwiom św. Gerarda przez ich ucałowanie. Członkowie pielgrzymki matek w stanie błogosławionym i małżeństw pragnących potomstwa oraz Akcji Katolickiej po nabożeństwie pozostali na placu sanktuaryjnym, w skupieniu oczekując na rozpoczęcie Mszy Świętej. O godzinie 18:30 w uroczystej procesji wkroczyli kapłani oraz służba liturgiczna ołtarza, aby celebrować Mszę Świętą pod przewodnictwem ks. dra hab. Ireneusza Stolarczyka. Kazanie natomiast wygłosił ponownie o. Ryszard Bożek. Zwrócił się on ze szczególną troską do młodych rodziców i małżeństw oczkujących potomstwa, aby poświęcali wiele uwagi i czasu na budowanie relacji we własnych rodzinach, relacji pełnych miłości i ofiarności. Na zakończenie Eucharystii wierni obeszli tuchowską bazylikę w procesji eucharystycznej, którą zakończyli przed cudownym obrazem Matki Bożej Tuchowskiej. Pokłoniwszy się Dobrej Pani, odmówili dziesiątkę różańca świętego w intencji wszystkich pielgrzymów dnia dzisiejszego i zaśpiewali modlitwę Anioł Pański.

« 1 »

reklama

reklama

reklama

reklama